"Nigdy nie pisz książki, kiedy wystarczy strona, ani rozdziału, gdy starcza słowo"
Georg Christoph Lichtenberg
10 października 2009
Mr Freeman
...zebrałeś już wszystkie swoje strachy i wątpliwości
żebym teraz mógł je wszystkie puścić z dymem!
I oto jestem...
w centrum pieprzonego koloseum,
z pochodnią i kanistrem z benzyną w dłoniach
Tłum istot ludzkich przede mną...
nagich, tulących się do ściany
Jestem w środku akcji. Ja jestem Akcją.
Sam się stworzyłem i ustanowiłem wszystko pod swoim kierownictwem
Rozumiesz w czym rzecz?
Żyję prawdziwym życiem, myślę, kompletnie wolny od stereotypów
Tak, tak!
Mój świat jest bezgraniczny, wokół same możliwości
Bez codziennego odmóżdżania przez nudne telewizyjne klony,
bez sloganów narzucanych przez państwo, telewizję i twój ukochany Internet.
I oto ja!
Tu, realny!
A ty się tylko gapisz na ekran swojego komputera...
Naprawdę tam jesteś, za monitorem?
A czy możesz mi to udowodnić?
Więc, ja mogę udowodnić że ty nie istniejesz a ja TAK!
Ja zawsze mam coś do powiedzenia.
A co ty możesz powiedzieć?
Pomyśl.
- 'Dwa piwa i czipsy'?
Jaki żal!
albo - 'Kochanie, muszę iść do toalety'
i schowasz się tam, wysyłając SMSa to swojej kochanki albo...
przepraszam... waląc sobie konia?
Twoje życie jest zbiorem kłamstw i pierdolenia,
zagłębiania się w pornosy, uzależnienia od Internetu
i bycia niewolnikiem komórki
Powiedz mi coś. Czy zrobiłeś kiedyś coś poza schematem?
Nigdy!
Nigdy nie miałeś odwagi żeby to zrobić!
I nigdy nie będziesz miał.
Wiesz dlaczego?
Bo to poza twoją komfortową strefą.
Jesteś zapakowany we wzmocnionym polipropylenowym pudle.
Jesteś mięsem armatnim mielonym dzień w dzień -
życie i praca...
Kasa wolna!
Nie? Nie mam racji?
W takim razie mnie popraw.
Ty, na przykład...
czy jesteś w stanie oddać swoją komórkę pierwszej napotkanej osobie?
Albo sformatować swój dysk twardy, właśnie teraz?
Tchórzu?
A wiesz dlaczego tego nie zrobisz?
Bo dla ciebie to jest równoznaczne z samobójstwem.
Nie istniejesz bez tego wszystkiego.
Czy kiedykolwiek podjąłeś jakąś decyzję na własną rękę?
Bez czekania na kogoś kto w końcu powie "Zrób to"!?
Więc, taki jest wniosek...
Ja jestem prawdziwy, a ty jesteś tylko czyjąś chorą fantazją.
Nie jesteś jeszcze narysowany.
I będziesz musiał się bardzo postarać, żeby udowodnić
że jest inaczej,
że masz prawo by nazwać się żywym.
I ponad wszystko -
To nie jest gra. To...
05 października 2009
Druga Siła: Śmierć
Po śmierci Juan znalazł się w pięknym miejscu. Zawsze marzył o wygodach i pięknym krajobrazie. Podeszła do niego postać ubrana na biało.
- Możesz robić, na co masz ochotę – powiedziała – jeść, oddawać się przyjemnościom i uciechom.
Zachwycony, Juan zrobił wszystko, o czym marzył za życia. Przez wiele lat oddawał się przyjemnościom i w końcu zaczął szukać osoby ubranej na biało. Juan powiedział, że zrobił już wszystko, co chciał, a teraz pragnie popracować, aby poczuć się użytecznym.
- Tego właśnie nie mogę ci zapewnić – powiedziała osoba w bieli.
- Ale wobec tego będę się nudzić przez całą wieczność! Wolałbym być w piekle!
Osoba ubrana na biało zbliżyła się do niego i spytała cicho:
- A jak myślisz – gdzie jesteś?
- Możesz robić, na co masz ochotę – powiedziała – jeść, oddawać się przyjemnościom i uciechom.
Zachwycony, Juan zrobił wszystko, o czym marzył za życia. Przez wiele lat oddawał się przyjemnościom i w końcu zaczął szukać osoby ubranej na biało. Juan powiedział, że zrobił już wszystko, co chciał, a teraz pragnie popracować, aby poczuć się użytecznym.
- Tego właśnie nie mogę ci zapewnić – powiedziała osoba w bieli.
- Ale wobec tego będę się nudzić przez całą wieczność! Wolałbym być w piekle!
Osoba ubrana na biało zbliżyła się do niego i spytała cicho:
- A jak myślisz – gdzie jesteś?
22 sierpnia 2009
Milczenie
"Kiedy budowali meczety, milczałem - mamy przecież wolność wyznania. Kiedy wzywali do zabijania niewiernych, milczałem - mamy przecież wolność słowa. Kiedy wysadzili wieżowce, milczałem - to byli chorzy ekstremiści. Kiedy wywołali zamieszki, milczałem - to wina systemu i błędnej polityki. Kiedy uzyskali większość w parlamencie, milczałem - mamy przecież demokracje. Kiedy wprowadzili w państwie prawo koraniczne a moja żona została ukamienowana za brak chusty na głowie, milczałem - już nie wolno było krzyczeć"
03 sierpnia 2009
A ty mnie pytasz, czy można zawrzeć małżeństwo i zachować wolność...
Jeśli nie traktujesz małżeństwa poważnie, możesz być wolny. Jeśli traktujesz je poważnie, wolność jest niemożliwa. Potraktuj małżeństwo jak grę - bo tak naprawdę jest ono grą. Potraktuj je z przymrużeniem oka; jest to rola, którą odgrywasz na scenie życia, ale nie coś, co należy do istnienia albo naprawdę jest realne. To fikcja.
Jednak ludzie są tak głupi, ze zaczęli brać fikcję za rzeczywistość. Widziałem, jak ludzie czytają książki i płaczą, bo fikcyjne sprawy źle się potoczyły. Dobrze, ze w kinach gaszą światło, bo dzięki temu każdy może swobodnie reagować na film. Inaczej byłoby trudno, bo co inni sobie pomyślą? A przecież na ekranie nie ma prawdziwych ludzi i widzowie doskonale o tym wiedzą. Nie ma tam nikogo, to tylko projekcja, obraz. Ale wszyscy zupełnie o tym zapominają.
To samo dzieje się w naszym życiu. Traktujemy poważnie wiele rzeczy, do których należy podchodzić z humorem - nasze problemy wynikają z powagi.
Po pierwsze, dlaczego chcesz brać ślub? Gdy kogoś kochasz, to z nim zamieszkaj, przecież masz do tego święte prawo. Możesz z kimś zamieszkać, możesz kogoś pokochać!
Małżeństwa nie zawiera się w niebie, tylko tutaj, poprzez sprytnych duchownych. Ale jeśli chcesz zagrać ze społeczeństwem, jeżeli nie chcesz być sam jak palec, powiedz jasno mężowi albo żonie, że twoje małżeństwo to tylko gra. Powiedz: „Nie traktuję tego poważnie. Pozostanę tak samo niezależny jak przed ślubem i ty też będziesz tak samo niezależna. Nie zamierzam się wtrącać w twoje życie i ty także nie wtrącaj sit w moje. Będziemy mieszkać jak dwoje przyjaciół, dzieląc się radościami i wolnością, ale nie obciążając się nawzajem. A gdy tylko poczujemy, że minęła wiosna, a miesiąc miodowy się skończył, będziemy na tyle uczciwi, by nie udawać, tylko powiemy sobie, że bardzo się kochaliśmy i zawsze zachowamy dla siebie wdzięczność, dni pełne miłości będą nawiedzać nas we wspomnieniach, w snach i to złote wspomnienia - ale wiosna już przeminęła. Nasze ścieżki doszły do miejsca, gdzie musimy się rozstać, choć to smutne, dalsze mieszkanie ze sobą nie byłoby jednak znakiem miłości.
Jeśli cię kocham, opuszczę cię natychmiast, gdy zobaczę, że moja miłość jest dla ciebie nieszczęściem. Jeśli ty mnie kochasz, opuścisz mnie w chwili, gdy zauważysz, że twoja miłość stała się dla mnie więzieniem".
Miłość jest najwyższą wartością w życiu.
Nie wolno jej redukować do bezsensownych rytuałów.
Miłość jest nierozerwalnie związana z wolnością - nie można wziąć jednego, a drugie zostawić. Człowiek, który poznał wolność, jest pełen miłości, a człowiek, który poznał miłość, zawsze chce dawać wolność. Jeśli nie potrafisz dać wolności osobie, którą kochasz to komu dasz wolność? Dawanie wolności to nic innego jak zaufanie. Wolność jest wyrazem miłości.
Więc niezależnie od tego, czy jesteś po ślubie, czy nie, pamiętaj: wszystkie małżeństwa to oszustwo - to tylko konwencje społeczne. Celem małżeństwa nie jest uwięzienie człowieka i przykucie go do kogoś innego; małżonkowie mają sobie wzajemnie pomagać w rozwoju. Ale rozwój potrzebuje wolności; w przeszłości wszystkie kultury zapomniały o tym, że miłość pozbawiona wolności umiera.
Kiedy patrzysz na ptaka lecącego w promieniach słońca Po niebie, wydaje ci się piękny. Zachwyca cię to, chwytasz Ptaka i zamykasz go w złotej klatce. Myślisz, że to ten sam ptak? Z pozoru jest to ten sam ptak, który latał po niebie, ale w rzeczywistości nie jest taki sam, gdzie podziało się niebo, gdzie jego wolność?
Być może, ta złota klatka jest dla ciebie cenna, dla ptaka jednak jest bezwartościowa. Dla ptaka liczy się tylko swobodny lot po niebie. To samo dotyczy także istot ludzkich.
Jednak ludzie są tak głupi, ze zaczęli brać fikcję za rzeczywistość. Widziałem, jak ludzie czytają książki i płaczą, bo fikcyjne sprawy źle się potoczyły. Dobrze, ze w kinach gaszą światło, bo dzięki temu każdy może swobodnie reagować na film. Inaczej byłoby trudno, bo co inni sobie pomyślą? A przecież na ekranie nie ma prawdziwych ludzi i widzowie doskonale o tym wiedzą. Nie ma tam nikogo, to tylko projekcja, obraz. Ale wszyscy zupełnie o tym zapominają.
To samo dzieje się w naszym życiu. Traktujemy poważnie wiele rzeczy, do których należy podchodzić z humorem - nasze problemy wynikają z powagi.
Po pierwsze, dlaczego chcesz brać ślub? Gdy kogoś kochasz, to z nim zamieszkaj, przecież masz do tego święte prawo. Możesz z kimś zamieszkać, możesz kogoś pokochać!
Małżeństwa nie zawiera się w niebie, tylko tutaj, poprzez sprytnych duchownych. Ale jeśli chcesz zagrać ze społeczeństwem, jeżeli nie chcesz być sam jak palec, powiedz jasno mężowi albo żonie, że twoje małżeństwo to tylko gra. Powiedz: „Nie traktuję tego poważnie. Pozostanę tak samo niezależny jak przed ślubem i ty też będziesz tak samo niezależna. Nie zamierzam się wtrącać w twoje życie i ty także nie wtrącaj sit w moje. Będziemy mieszkać jak dwoje przyjaciół, dzieląc się radościami i wolnością, ale nie obciążając się nawzajem. A gdy tylko poczujemy, że minęła wiosna, a miesiąc miodowy się skończył, będziemy na tyle uczciwi, by nie udawać, tylko powiemy sobie, że bardzo się kochaliśmy i zawsze zachowamy dla siebie wdzięczność, dni pełne miłości będą nawiedzać nas we wspomnieniach, w snach i to złote wspomnienia - ale wiosna już przeminęła. Nasze ścieżki doszły do miejsca, gdzie musimy się rozstać, choć to smutne, dalsze mieszkanie ze sobą nie byłoby jednak znakiem miłości.
Jeśli cię kocham, opuszczę cię natychmiast, gdy zobaczę, że moja miłość jest dla ciebie nieszczęściem. Jeśli ty mnie kochasz, opuścisz mnie w chwili, gdy zauważysz, że twoja miłość stała się dla mnie więzieniem".
Miłość jest najwyższą wartością w życiu.
Nie wolno jej redukować do bezsensownych rytuałów.
Miłość jest nierozerwalnie związana z wolnością - nie można wziąć jednego, a drugie zostawić. Człowiek, który poznał wolność, jest pełen miłości, a człowiek, który poznał miłość, zawsze chce dawać wolność. Jeśli nie potrafisz dać wolności osobie, którą kochasz to komu dasz wolność? Dawanie wolności to nic innego jak zaufanie. Wolność jest wyrazem miłości.
Więc niezależnie od tego, czy jesteś po ślubie, czy nie, pamiętaj: wszystkie małżeństwa to oszustwo - to tylko konwencje społeczne. Celem małżeństwa nie jest uwięzienie człowieka i przykucie go do kogoś innego; małżonkowie mają sobie wzajemnie pomagać w rozwoju. Ale rozwój potrzebuje wolności; w przeszłości wszystkie kultury zapomniały o tym, że miłość pozbawiona wolności umiera.
Kiedy patrzysz na ptaka lecącego w promieniach słońca Po niebie, wydaje ci się piękny. Zachwyca cię to, chwytasz Ptaka i zamykasz go w złotej klatce. Myślisz, że to ten sam ptak? Z pozoru jest to ten sam ptak, który latał po niebie, ale w rzeczywistości nie jest taki sam, gdzie podziało się niebo, gdzie jego wolność?
Być może, ta złota klatka jest dla ciebie cenna, dla ptaka jednak jest bezwartościowa. Dla ptaka liczy się tylko swobodny lot po niebie. To samo dotyczy także istot ludzkich.
The Rebellious Spirit, Wykład 8
Subskrybuj:
Posty (Atom)