25 kwietnia 2009

Łzy

Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MATKĘ. Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał:
- To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?
Bóg rzekł:
- Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie? Posłuchaj, ona musi nadawać się do mycia prania, lecz nie może być z plastiku... powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części, z których każda musi być wymienialna... żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia... umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko - od bolącej skaleczonej nogi aż po złamane serce... no i musi mieć do pracy sześć par rąk.
Anioł z niedowierzaniem potrząsnął głową:
- Sześć par?
- Tak! Ale cała trudność nie polega na rękach - rzekł dobry Bóg. Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać mama.
- Tak dużo?
Bóg przytaknął:
-Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?". Druga para ma być umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: "Rozumiem to i kocham cię".
- Panie - rzekł anioł, kładąc Boga rękę na ramieniu - połóż się spać. Jutro też jest dzień
- Nie mogę odparł Bóg a zresztą już prawie skończyłem. Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego misa oraz jest w stanie utrzymać pod prysznicem dziewięcioletniego chłopca.
Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki, przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął:
- Jest zbyt delikatna.
- Ale za to jaka odporna! - rzekł z zapałem Pan - Zupełnie nie masz pojęcia o tym, co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna mama.
- Czy umie myśleć?
- Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek oraz dochodzić do kompromisów.
Anioł pokiwał głową, podszedł do modelu matki przesunął palcem po jego policzku.
- Tutaj coś przecieka - stwierdził.
- Nic tutaj nie przecieka - uciął krótko Pan. - To łza.
- A do czego to służy?
- Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę.
- Jesteś genialny! - zawołał anioł.
- Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę - melancholijnie westchnął Bóg...


To nie Bóg stworzył łzy. Dlaczego zatem my mielibyśmy to czynić?

Bruno Ferrero "Czterdzieści opowiadań na pustyni"

04 marca 2009

Zdanie o...

„Człowiek zmienia zdanie o wszystkim, poza jednym: ze to, co w danym momencie uważa jest najlepszym, co może w danej chwili uważać.”

05 lutego 2009

Życie

- Pamiętasz drogi Lordzie Watsonie z planety Xirus kiedy obserwowaliśmy te bakterie ostatnio?
- A owszem, pamiętam drogi Książę Lorus z planety Xawiera. To było ich 300 a nasze 2 lata temu.
- Zgadza się - uśmiechnął się Lorus. Przez ten okres bakterie potrafiły wykształcić umiejętność wytwarzania światła na tyle mocnego, że są widoczne z tej wysokości. Ciekawe czego jeszcze się nauczyły...
Lorus spojrzał z niepokojem na Watsona zamyślonego nad widokiem który oglądali. Po chwili Watson odparł:
- Obawiam się drogi Lorusie, że posiedli już możliwość unoszenia się w przestrzeń i co za tym idzie przechowywania swojego materiału genetycznego poza ich planetą na wypadek jakiegoś kataklizmu. Rozmnażają się. Chociaż są bardzo prymitywną formą w porównaniu do nas, obdarzeni są tą samą wartością która sprawia, że rozmawiamy teraz ze sobą patrząc na nich z góry.
- A cóż to takiego Watsonie? - zapytał z zaciekawieniem Lorus.
Watson podniósł głowę,lekko się uśmiechnął i cicho odpowiedział:
- Życie.

22 grudnia 2008

Dzieci Wszechświata

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekaj się przy tym siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci mają swą opowieść. Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą prace jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach, świat bowiem jest pełen oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, bowiem wiele ludzi dąży do wzniosłych ideałów wszędzie jest pełno heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie zwalczaj uczuć i nie bądź cyniczny wobec miłości albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trwa. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie, lecz nie dręcz się wytworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie.
Jesteś dzieckiem Wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj, czy to jest jasne dla Ciebie, czy nie nie wątp, że świat jest taki jaki być powinien, tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu, i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są Twoje pragnienia. W zgiełku ulicznym życia zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem znojem i rozwianymi marzeniami ciągle ten świat jest piękny!Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.